Ekspertyza · Oprogramowanie na zamówienie
System zbudowany pod sposób działania Waszej organizacji, a nie pod przypadek ogólny.
Budujemy systemy od zera, gdy żaden produkt na rynku nie pasuje: platformy z wieloma aplikacjami i wspólną bazą danych, konektory do systemów bez API, potoki, które czytają dokumenty i przepływy pieniędzy, oraz programy, których wynikiem nie jest ekran, lecz dossier produkcyjne. Na końcu przekazujemy repozytorium, dokument uruchomienia i dostępy.
Już zbudowaneAm ales patru sisteme proprii din discipline diferite, tocmai ca să nu arate ca patru variante ale aceluiași site, și am rulat testele fiecăruia azi. Un monorepo cu 3 aplicații și 12 pachete, 486 de fișiere TypeScript și 68 de fișiere de test, 151 de comituri, arbore de lucru curat. Un sistem de interogare a două portaluri B2B fără API public: 38 de teste trecute în 0,52 s, pe răspunsuri reale salvate ca fixturi. O conductă care citește notificări bancare din e-mail și PDF și le scrie în Postgres cu deduplicare prin amprentă. Și un generator de documentație de inginerie, în Python, cu 44 de teste trecute în 0,50 s. Cifrele sunt din rulările mele de pe 6 septembrie 2026, nu din README-uri.
„Na zamówienie” oznacza, że system jest pisany pod sposób, w jaki ludzie już pracują, a nie odwrotnie. Ma koszt, o którym uczciwie trzeba powiedzieć z góry: ktoś musi go utrzymywać, a tym kimś jesteśmy my albo Wasz zespół. Dlatego pierwsze pytanie, jakie zadajemy, nie brzmi, co chcecie zbudować, tylko czy istnieje produkt, który już robi 80% pracy. Jeśli istnieje, mówimy to, nawet jeśli oznacza to, że to nam nie dacie zlecenia. To, co zostaje po tym pytaniu — część, której nie kupuje się gotowej — to dokładnie to, co budujemy dobrze.
Skala widać wyraźniej z czterech różnych systemów niż z listy technologii. Pierwszy to platforma dla instytucji spektaklowej: monorepo z trzema aplikacjami (strona publiczna, panel administracyjny, API) i dwunastoma wspólnymi pakietami — bilety, handel, treści, powiadomienia, zwroty, bezpieczeństwo. Drugi na żądanie odpytuje portale B2B touroperatorów, którzy nie publikują żadnego API: programowe uwierzytelnianie, powrót do logowania, gdy sesja wygasa, oraz parser testowany na rzeczywistych odpowiedziach zapisanych w plikach. Trzeci czyta powiadomienia bankowe z e-maili i zestawień PDF i zapisuje je w Postgresie. Czwarty nie ma żadnego ekranu: to program, który generuje model, listę materiałów i rysunki maszyny przemysłowej.
To, co podtrzymuje taki system, to nie stos technologiczny, lecz reguły zapisane przed pierwszym ekranem. W platformie dla instytucji widowiskowej umowa wdrożeniowa utrwala w tekście rzeczy, które inaczej negocjuje się na każdym spotkaniu: pieniądze są trzymane w całych najmniejszych jednostkach, razem z walutą; dostępność miejsca wynika wyłącznie z trwałej rezerwacji w bazie danych, nigdy z pamięci podręcznej; krytyczne zlecenia mają klucze idempotencji; ścieżki P0 i P1 zawodzą w trybie zamkniętym, a nie otwartym; dane karty nigdy nie są przechowywane. Te reguły zapisuje się na początku, bo zapisane na końcu oznaczałyby przepisanie systemu.
Na końcu przekazuje się trzy rzeczy, nie jedną: repozytorium z całą jego historią, dokument, który mówi, jak uruchomić je na czystym serwerze, oraz dostęp. W naszym katalogu projektów znajduje się 150 repozytoriów git, 103 pliki README i 19 dokumentów uruchomieniowych lub przekazania — policzone dziś, nie oszacowane. Zasady własności zapisujemy w umowie przed startem i są proste: kod napisany specjalnie dla Ciebie należy do Ciebie, biblioteki stron trzecich pozostają na swoich licencjach, a nasze komponenty wielokrotnego użytku i nasze produkty są licencjonowane, a nie przenoszone. Jeśli część pracy lepiej rozwiązuje któryś z naszych produktów, mówimy to dokładnie tak, aby od początku było wiadomo, co kupujesz i co otrzymujesz.